Czwartek, 25 czerwca 2026
Imieniny: Łucja, Wilhelm, Dorota
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

Donald Tusk ogłosił pod Budapesztem, że państwa Grupy Wyszehradzkiej mogą wrócić do wspólnego działania. Decyzja wybrzmiała podczas pierwszego od dwóch lat formalnego szczytu premierów V4.
Wideo Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

Premierzy V4 wrócili do stołu po dwuletniej przerwie

Pod Budapesztem zapadła polityczna deklaracja, która może otworzyć nowy etap współpracy w naszej części Europy. Donald Tusk, jako szef polskiego rządu, podczas formalnego spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej wyraźnie zaznaczył, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry mają szansę ponownie odgrywać istotną rolę w europejskiej debacie. To było pierwsze od dwóch lat spotkanie szefów rządów V4 w takim formacie, a sam premier podkreślał, że dalszy kierunek zależy od odbudowy zaufania i lojalności między partnerami.

W praktyce oznacza to próbę przywrócenia politycznej sprawczości formatu, który przez lata był jednym z najmocniejszych głosów Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. Tusk mówił o tym wprost: jeśli państwa regionu wrócą do działania opartego na dobrych intencjach i wzajemnym zaufaniu, Grupa Wyszehradzka znów może stać się liczącym graczem. W jego ocenie znaczenie V4 nie wynika wyłącznie z geografii, ale z możliwości wspólnego występowania tam, gdzie interesy krajów regionu są zbieżne.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Premier zaznaczył jednocześnie, że chodzi nie tylko o symboliczny powrót do rozmów, ale o realne budowanie wspólnego stanowiska w sprawach ważnych dla obywateli czterech państw. W jego wypowiedzi wybrzmiała teza, że mimo politycznych sporów czy różnic między stolicami, obszar wspólnych interesów nadal jest szeroki. To właśnie na nim, a nie na konfliktach, miałaby opierać się dalsza aktywność V4.

  • Spotkanie pod Budapesztem było pierwszym formalnym szczytem Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt V4 z udziałem premierów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Grupę Wyszehradzką tworzą cztery państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.

Energia, migracja i rolnictwo na wspólnej liście interesów

W wystąpieniu szefa polskiego rządu najmocniej wybrzmiało to, że kraje V4 nadal łączy więcej, niż dzieli, zwłaszcza w najważniejszych sporach toczących się dziś w Europie. Tusk wskazał konkretne obszary, w których współpraca może przynieść wymierne efekty: bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To nie są tematy oderwane od codzienności, bo każdy z nich przekłada się na ceny energii, unijne regulacje, napływ środków europejskich czy sytuację rolników i samorządów.

Z perspektywy państw regionu wspólne występowanie w tych sprawach może oznaczać silniejszy głos w negocjacjach z większymi partnerami w Unii Europejskiej. Premier podkreślał, że współpraca ponad istniejącymi różnicami jest możliwa właśnie tam, gdzie w grę wchodzą podstawowe interesy krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W tym sensie V4 ma być nie tyle klubem politycznych deklaracji, ile narzędziem do skuteczniejszego reprezentowania stanowiska regionu w Brukseli i podczas europejskich rozmów.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

W tym ujęciu powrót do aktywnej współpracy V4 ma znaczenie nie tylko dla samych rządów, ale również dla mieszkańców regionu. Decyzje dotyczące klimatu, energii, migracji czy funduszy spójności wpływają bezpośrednio na lokalne inwestycje, koszty życia i bezpieczeństwo gospodarcze. Dlatego podczas spotkania pod Budapesztem mowa była o kwestiach, które dla państw środkowoeuropejskich od lat pozostają wspólnym polem zabiegania o korzystniejsze rozwiązania w ramach Unii.

Silniejsza pozycja regionu wobec największych graczy w Unii

Donald Tusk przypomniał również, że Grupa Wyszehradzka w przeszłości potrafiła działać skutecznie wtedy, gdy była solidarna i lojalna wobec własnych ustaleń. W jego ocenie właśnie wtedy format ten dawał sygnał nadziei krajom wschodniej flanki oraz państwom zaliczanym do nowych członków Unii Europejskiej. Premier wyraźnie sugerował, że samotne działanie poszczególnych państw w starciu z największymi krajami wspólnoty i unijną biurokracją często ogranicza ich możliwości, natomiast wspólny front zwiększa siłę negocjacyjną.

To ważny wątek, bo z wypowiedzi szefa rządu wynikało, że V4 miałaby znów pełnić rolę drogowskazu dla państw regionu. Nie chodziło przy tym wyłącznie o obronę własnych interesów, ale o budowanie szerszego wpływu Europy Środkowo-Wschodniej na decyzje zapadające w Europie. Wspólne działania Polski, Czech, Słowacji i Węgier miałyby więc wzmacniać pozycję całego regionu wewnątrz Unii Europejskiej oraz poprawiać skuteczność reprezentowania jego spraw na forum europejskim.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Wypowiedzi premiera pokazały, że decyzja polityczna podjęta podczas formalnego szczytu pod Budapesztem dotyczy przede wszystkim odbudowy mechanizmu współpracy między czterema rządami. Nie padły tam ogólne hasła bez wskazania kierunku, lecz konkretna zapowiedź powrotu do współdziałania w sprawach strategicznych. Po przerwie, jaka dzieliła to spotkanie od poprzedniego szczytu premierów w Pradze w lutym 2024 roku, sam fakt zorganizowania rozmów i ton płynący z polskiej strony pokazują, że V4 ma wrócić do europejskiej gry jako bardziej zwarty blok regionu.